Drewniana boazeria była krzykiem mody w latach 70. i 80. XX wieku. Tego rodzaju okładzina wręcz królowała w polskich domach i mieszkaniach. Z czasem stała się archaiczna. Wiele osób naprędce zrywało ją ze ścian, gdyż na rynku pojawiło się wiele atrakcyjniejszych opcji na udekorowanie mieszkania. Obecnie, w dobie eklektyzmu oraz mody na retro, dawne drewniane boazerie mogą stanowić niezwykle interesujący i oryginalny sposób na ożywienie wnętrza. Kluczem będzie jednak odnowienie tego elementu. Podstawą renowacji boazerii jest oczywiście jej oszlifowanie. Jak przeprowadzić tę pracę? O czym pamiętać? Jakich narzędzi użyć?
Czym w ogóle jest boazeria? W największym uproszczeniu określa się w ten sposób element dekoracyjny ścian (a nierzadko też sufitów) wykonany z drewna (zwykle wąskich listewek). Element ten stanowił urozmaicenie dla wszechobecnej w PRL szarzyzny i betonu. Boazeria była względnie tania, dostępna i łatwa w montażu. Pomagała nadać wnętrzu nieco przyjaźniejszego klimatu. Ponadto warstwa drewnianej okładziny traktowana była jako dodatkowa warstwa izolacyjna i wygłuszająca. Największym mankamentem tego rozwiązania była jego monotonia oraz podatność na uszkodzenia mechaniczne. Po latach wiele osób zdecydowało się zerwać boazerię i zastąpić ją np. płytkami dekoracyjnymi lub tapetą. Ci, którzy jeszcze ją posiadają, mogą zrobić z niej użytek. Odpowiednio odrestaurowana będzie stanowić ciekawy dodatek aranżacyjny, szczególnie we wnętrzach nawiązujących do stylistyki retro.
Szlifowanie boazerii - od czego zacząć?
Przede wszystkim od zakupienia odpowiedniego sprzętu. Do oszlifowania przyda się szlifierka oscylacyjna lub mimośrodowa, do której trzeba zakupić odpowiedni papier ścierny do drewna. Przy profilowanych listwach i w trudno dostępnych miejscach potrzebne może być również szlifowanie ręczne. Boazeria wykonana jest z delikatnego materiału, więc warto zdecydować się na materiał ścierny o granulacji dobranej do stanu powierzchni. Warto ocenić też skalę wymaganych do przeprowadzenia prac. Możliwe, że okładzina zachowała się w na tyle dobrym stanie, że nie trzeba będzie przesadnie jej obrabiać. Szlifowanie ma na celu usunięcie starej warstwy lakieru oraz zniwelowanie defektów w postaci np. wyżłobień.
Dobór gradacji papieru ściernego zależy przede wszystkim od tego, czy chcemy całkowicie usunąć starą powłokę, czy jedynie zmatowić powierzchnię przed ponownym malowaniem. Zbyt gruby papier może pozostawić głębokie rysy, szczególnie na miękkim drewnie sosnowym, z którego często wykonywano boazerię.
| Gradacja papieru | Zastosowanie |
|---|---|
| P60-P80 | Usuwanie mocno zniszczonych powłok, wyłącznie gdy wymaga tego stan powierzchni i grubość drewna |
| P100-P120 | Wstępne szlifowanie drewna i usuwanie drobniejszych nierówności |
| P150-P180 | Wygładzanie powierzchni przed ponownym wykończeniem |
| P220 | Delikatne szlifowanie między warstwami lakieru lub farby, jeżeli zaleca to producent |
Kolejny krok polega na przygotowaniu obrabianej powierzchni. Należy zaznaczyć sobie obszar, który będzie szlifowany, np. taśmą malarską. Pamiętajmy, że podczas pracy wytworzy się pył. Dobrze jest zatem zabezpieczyć mieszkanie i znajdujące się w nim sprzęty przed nadmiernym zakurzeniem. Do tego przydadzą się okulary ochronne oraz maska przeciwpyłowa, najlepiej klasy FFP2 lub FFP3. Warto również podłączyć szlifierkę do odkurzacza przeznaczonego do odsysania pyłu podczas prac remontowych. W przypadku bardzo starych powłok o nieznanym składzie należy przed szlifowaniem ustalić, czy ich usuwanie nie będzie powodowało uwalniania szkodliwych substancji.
Jak szlifować?
Szlifowanie boazerii powinno przeprowadzać się delikatnie, prowadząc narzędzie równomiernie po powierzchni. Nie należy zbyt mocno przyciskać szlifierki do powierzchni. Przy szlifowaniu ręcznym najlepiej wykonywać ruchy wzdłuż włókien drewna, a szlifierki mechanicznej nie zatrzymywać zbyt długo w jednym miejscu. Prace przeprowadzamy do momentu, aż usuniemy zbędną warstwę lakieru lub wyrównamy drobne ubytki.
Szczególnej ostrożności wymagają krawędzie listew oraz miejsca ich łączenia. Zbyt mocne szlifowanie może zmienić kształt profili i pozostawić widoczne różnice pomiędzy poszczególnymi elementami boazerii. W zagłębieniach i narożnikach lepiej użyć papieru ściernego trzymanego w dłoni lub odpowiedniej gąbki ściernej.
Po zakończeniu szlifu należy przetrzeć obrabiany materiał. Najpierw usuwamy pył, np. przy pomocy odkurzacza. Potem wystarczy całość wyczyścić lekko wilgotną szmatką lub ściereczką przeznaczoną do odpylania drewna. Przed dalszymi pracami powierzchnia musi całkowicie wyschnąć.
Szlifowanie boazerii to podstawa do dalszego remontu okładziny
Oszlifowana boazeria gotowa jest do dalszych prac. Można w niej uzupełnić ewentualne ubytki (np. masą szpachlową do drewna), nałożyć nową warstwę lakieru lub farby itd. Ważne przy tym, by przed nakładaniem nowej powłoki usunąć wszelkie zabrudzenia i w razie potrzeby odtłuścić drewno preparatem odpowiednim do wybranego wykończenia. Zwiększy to przyczepność nowej powłoki do podłoża.
Nie zawsze trzeba usuwać cały stary lakier aż do surowego drewna. Jeżeli istniejąca powłoka dobrze przylega do podłoża, a planujemy ponowne malowanie, czasem wystarczy jej zmatowienie i zastosowanie odpowiedniego preparatu. Przed rozpoczęciem pracy należy jednak sprawdzić zalecenia producenta farby lub lakieru oraz wykonać próbę przyczepności w mało widocznym miejscu.
Szlifowanie boazerii - kiedy warto?
Szlifowanie boazerii ma sens, jeśli zachowała się ona w całkiem niezłym stanie, tzn. jeśli ewentualne uszkodzenia nie są na tyle duże, że koszt remontu przewyższy położenie nowej okładziny. Ponadto takie drewniane elementy dekoracyjne nie zawsze dobrze się sprawdzają. Najlepiej łączyć je z jednolitymi, jasnymi kolorami, np. bielą lub szarością. Unikajmy też wykładania boazerią całych ścian. Listwy powinny stanowić jedynie dodatek - ozdobę. Czasy, gdy w ten sposób wypełniało się każdy centymetr kwadratowy, odeszły na szczęście w niepamięć.
Źródła:
